DPF (filtr cząstek stałych)

Odwiedzając fora internetowe dotyczące diesla i jego eksploatacji można dostrzec wiele postów dotyczących DPF-u I problemów z nim związanych. Forumowicze pytają o zasady działania, regeneracje lub samo jego usuniecie. DPF (z angielskiego Diesel Particulare Filter lub FAP od francuskiego filtre a particules) jest filtrem montowanym w układzie wydechowym silników diesla, celem eliminacji zanieczyszczeń procesu spalania, czarnej sadzy tak charakterystycznej dla silników wysokoprężnych. Wnętrze filtra wypełnione jest porowatymi ściankami na których osiadają spaliny.

Filtr cząstek stałych (DPF) w założeniach producentów miał spełniać swoje funkcje bez awaryjnie i bez wymiennie .Jednakże rzeczywistość bezlitośnie to zweryfikowała. Sytuacja zapchania filtra przez cząstki sadzy jest nader często spotykana co w konsekwencji prowadzi do dramatycznego spadku mocy silnika. W procesie tworzenia DPF-u przewidziano taka sytuacje i starano się znaleźć na rozwiązanie. Jednym z nich jest proces samo spalenia zalegającej sadzy. Proces ten jest zależny od warunków jazdy. Przykładowo na trasie następuje to szybciej i efektywniej natomiast w trakcie jazdy miejskiej silnik ma mniejsze obroty, tym samym temperatura spalin jest niższa i w mniejszym stopniu wypala nagromadzona sadze. Drugim sposobem chroniącym DPF przed zanieczyszczeniami jest doraźne podgrzewanie go dodatkowym płomieniem wtryskiwanej do filtra specjalnej mieszanki, w wyniku czego sadza ulega szybszemu spaleniu.

DPF

Dopalanie w obu przypadkach trwa kilkanaście minut i potrzebny jest dystans kilkudziesięciu kilometrów. Tu pojawia się problem, bowiem w warunkach miejskich niemożliwym jest utrzymanie wysokich obrotów pracy silnika przez dłuższy czas i sam proces dopalenia sadzy może zostać niedokończony. Tym samym DPF może zostać zapchany.

Wymiana zapchanego DPF-u na oryginalny to kwota kilku tysięcy złotych. Dlatego wiele osób decyduje się na jego całkowite usunięcie. Jednak nie jest to procedura łatwa, wymaga bowiem umiejętności i sporej wiedzy. Należy skonfigurować komputer sterujący tak, aby nie uwzględniał braku filtra. Należy również nadmienić, iż usuniecie DPFu wiąże się z niespełnieniem przez nasz samochód norm środowiskowych czystości spalin.

Jak zatem przedłużyć bez awaryjność filtra cząstek stałych? Oto kilka sposobów:

- Dobrym sposobem jest regularne wyjechanie w trasę i "przegonienie" auta.

- Unikanie gazowania na wysokich obrotach.

- Unikanie jazdy w korkach i na krótkich dystansach (w praktyce nie możliwe).

- Stosowanie olejów nisko pyłowych.

- Przestrzeganie ogólnych zaleceń producenta dotyczących eksploatacji danego auta.

Komentarze użytkowników

0 #10 DiselMania 18.08.2018
Gdzie jest unia i zieloni to że jeżdżę ekonomicznie i mało kilometrów nie powinno powodować usterek i awarii części które odpowiadają za ekologię , tylko winę ponosi producent auta a nie ten który oszczędnie jeździ i zbędnie nie nabija kilometrów . TAKA PRAWDA
0 #9 Marek 03.06.2018
mam pytanie mój santa fe 2,2 crdi 155KM po szybkiej jezdzie w granicach 150 km/h zwolnienie szybkosci i strata mocy czy to jest przyczyna DPF ui co jakis czas zapala sie kontrolka hek i jesli to DPF to jakim elementem go zastapic
-2 #8 Wycinać 28.12.2016
Ja miałem forda focus przy 130000 wyciąłem filtr. 6 lat temu i auto mniej pali i spokój. Pojechałem do Niemiec potrzebowałem naklejkę pojechałem do dekra, nikt spalin nie sprawdzał coś tam po paczyli nalepkę mi sprzedali. Nigdy na przeglądzie nie wyszło że nie mam filtra.
-7 #7 Autonagar.pl 08.02.2016
Zabieg wodorowania silnika wykonują w UE od 5/6 lat. Redukując nagar w układzie spalania zabieg powoduje spadek zadymiania z rury o 60/70% tam kontrolują spaliny na diagnostyce , jak nie przechodzi jedzie na HHO. Już doliczyli się ponad 1500 warsztatów z tym zabiegiem.
A tym co mają zamiar kastrować lub już to zrobili polecam lekturę dyrektywy UE nr 45 - wdrożenie 2016/2018 - powrót na lawecie w wakacji może okazać się wydatkiem kłopotliwym nie mówiąc o mandacie. Więcej info na you tube : autonagar.pl
+21 #6 Michał 28.12.2015
To co jest napisane w tym artykule, potwierdza tylko moją opinię o tym, że ludzie nie mają zielonego pojęcia, jak użytkować, a przede wszystkim, jak kupować samochody. Gość kupi diesla, bo pali mniej, o dużym momencie, bo pali jeszcze mniej, jeździ nim do supermarketu na osiedlu, do kościoła w niedzielę, nie przekracza 1,5 tys obr/min bo szkoda mu paliwa, leje syf do baku bo "oszczENdza", gasi silnik na każdych światłach, roczny przebieg to 1000 km, a później robi raban w internecie, że wtryskiwacze zarżnięte, że mu się filtr zapchał, pasek rozrządu zerwał, łańcuch naciągnął, turbina "się zajechała", dwumasa rozpadła, ... A wystarczyło przemyśleć to, jak będzie użytkował ten samochód. Ja mam już drugiego diesla, jeden przejeździł u mnie 235 tys. i dalej jeździ z tego co wiem, drugi ma już 135 tys. i w żadnym z nich nie miałem problemów z rozrządem, dwumasą czy filtrem. Myśleć przy zakupie samochodu, to nie trzeba będzie myśleć o psujących się podzespołach.